Czasami myślę, jak dobrze byłoby teraz przyjechać do Stanów Zjednoczonych. Nie musiałbym błądzić z mapą, dojeżdżałbym do pracy autonomicznym samochodem, rozmawiałbym za darmo z koreańskimi przyjaciółmi, wyszukiwałbym nieznane rzeczy od razu na smartfonie i udawał, że dobrze mówię po angielsku...