Odnawiając rozmowę sprzed wielu lat, Dou Wentao mówił o ciemnych stronach branży medycznej, podając przykład stentu sercowego, którego cena dla ostatecznego pacjenta jest ponad 10 razy wyższa od kosztu produkcji, co jest ogromnym zyskiem. Głównym powodem jest wielowarstwowy łańcuch dystrybucji (producent, krajowy agent, regionalny agent, agent zakupowy szpitala, prowizje dla lekarzy itp.), gdzie każda warstwa czerpie zyski, co prowadzi do inflacji ceny końcowej, która ostatecznie obciąża pacjentów. To jest bardzo podobne do sytuacji w obecnym cyklu kryptowalut, gdzie wysoce wartościowe projekty mają poważne niedopasowanie wyceny. Dlaczego w tym cyklu kryptowalutowym tak trudno jest detalistom zarobić na ICO? Projekty kryptowalutowe, od momentu założenia do listingu tokenów, nie licząc wewnętrznych prowizji zespołu, na wczesnym etapie mają jedną prowizję dla aniołów inwestycyjnych, każda runda finansowania VC pobiera prowizję i podnosi wycenę, giełdy pobierają prowizję przy wprowadzaniu tokenów, agencje KOL pobierają prowizję, a KOL-e znowu pobierają prowizję... Ostateczna FDV projektu jest powiększana przez te wszystkie prowizje, co prowadzi do sytuacji, w której "prawdziwa wartość" projektu (cena, przy której użytkownicy ICO mogą zarobić) może wynosić tylko 10% jego FDV lub nawet mniej. Dlatego ten już skrajnie patologiczny system wyceny nie został jeszcze obalony i odbudowany, ponieważ podstawy są zbyt stabilne.