„Brak operacji zmiany płci dla dzieci bez zgody rodziców” jest bezsensowne. Dzieci, które są okaleczane, prawie zawsze mają zgodę rodziców. Zgoda rodziców nie jest problemem. Problemem jest to, że ta procedura jest barbarzyńska i szalona, niezależnie od tego, czy rodzice się na to zgadzają, czy nie.
Wolałbym prawo, które nakłada 50 lat w obozie pracy na rodziców, którzy "zgadzają się" na okaleczenie swojego dziecka. Ale jeśli nie mogę tego mieć, to dlaczego po prostu nie chronimy wszystkich dzieci, niezależnie od tego, co mówią rodzice?
56