Idealny piątek w Holandii: 8:00 - Budzę się 8:30 - Sprawdzam portfel. Spadek o 10%. Płacę 36% podatku od niezrealizowanych zysków 9:30 - Odbieram żonę z mieszkania jej chłopaka 10:00 - Otrzymuję mandat za jazdę na rowerze 2 km/h powyżej limitu prędkości 10:30 - Zaczynam pracę 12:00 - Jem ziemniaki na lunch 14:00 - Piszę zły post na LinkedIn o Amerykanach, którzy nie mają równowagi między pracą a życiem prywatnym 14:30 - Obowiązkowe seminarium o różnorodności 15:30 - Kończę pracę 17:00 - Składam wniosek o pozwolenie na posiadanie drugiego roweru 21:00 - Jem ziemniaki na kolację 21:30 - Czytam artykuł o Europie, która ma najwyższą jakość życia 22:00 - Śpię na kanapie, ponieważ chłopak mojej żony zostaje na noc