Przede wszystkim wszyscy wiemy, że dzieci, które się teraz rodzą, żyją w świecie, którego obecnie nie możemy sobie wyobrazić. Mam pewien pomysł, nie jestem pewien, czy jest słuszny, a mianowicie: Osoby urodzone w latach 2000-2010 mogą być w gorszej sytuacji. Na przykład osoba urodzona w 2005 roku, w tym momencie ma 21 lat, ale właśnie wkraczając w życie zawodowe, staje przed przepaścią pokoleniową: Kiedyś spędził 10 lat w złotym wieku, mając czas i warunki do nauki, zdobywając edukację i doświadczenie, w momencie, gdy w wieku 21 lat wchodzi na rynek pracy, nagle wszystko musi zacząć od nowa. W porównaniu do starszych, ma mniej doświadczenia; w porównaniu do młodszych, brakuje mu immersji w świat AI.