Ben Affleck powiedział ci dokładnie, co nadchodzi, a nikt tego nie zauważył. Na szczycie DealBook zapytano go wprost: czy Netflix mógłby użyć AI do stworzenia własnego Jamesa Bonda z całkowicie syntetycznymi aktorami? Jego odpowiedź zaczęła się bezpiecznie. "To teraz niemożliwe." "Bardzo mało prawdopodobne", że w przyszłości filmy będą "jednym z ostatnich rzeczy", które zostaną zastąpione przez AI. Potem kontynuował. Powiedział, że AI "pośredniczy w bardziej pracochłonnych, mniej kreatywnych i droższych aspektach produkcji filmowej." Że "obniży koszty" i "zmniejszy barierę wejścia." Potem powiedział głośno to, co powinno być ciche. "Nie chciałbym być w branży efektów wizualnych." Mają kłopoty, a to, co kosztowało dużo pieniędzy, teraz będzie kosztować znacznie mniej i to uderzy w tę przestrzeń. I już to robi." Powiedział, że "może nie powinno być potrzeby, aby tysiąc ludzi renderowało coś." Ale nie skończył. Opisał przyszłość, w której AI pozwala ci uzyskać "dwie sezony House of the Dragon w roku zamiast jednego." Gdzie studia produkują więcej treści za te same wydatki i z mniejszą liczbą ludzi. Potem poszedł dalej niż jakikolwiek insider Hollywoodu publicznie. ...