Sprawa z 7,000 dolarów to głównie mem i wewnętrzny żart. Mimo to, lobbyści zatrudniają agencje influencerów, które płacą ludziom na X, aby promowali punkty widzenia dla klientów korporacyjnych i zagranicznych. Nic z tego nie jest ujawniane. Większość tego, co czytasz na X od "influencerów", to reklama. Tylko dla informacji.