Idealny piątek w Kanadzie 🇨🇦🏒 ​8:00 – Budzę się i wykonuję solowe uznanie ziemi za wynajmowane 500 stóp kwadratowych w piwnicy za 2800 dolarów miesięcznie. ​8:30 – Jem jedną zamrożoną gofrową, tonącą w syropie klonowym. ​9:00 – Sprawdzam pogodę: -34°C. Sprawdzam MLS: dom, który chciałeś kupić w 2014 roku, właśnie sprzedano za 1,6 miliona dolarów dla firmy numerowanej. ​9:30 – Otrzymuję e-mail "Wysoki Priorytet" od HR. Otrzymuję upomnienie za to, że nie użyłem "on/ona" w swoim podpisie e-mailowym. ​10:30 – Zaczynam pracę. Spędzam pierwszą godzinę, przepraszając z góry za wszelkie spotkania, które mogą się przedłużyć o 30 sekund. ​12:00 – Idę 2 km przez zamieć do najbliższego Tim Hortons, ponieważ samochód jest zasypany. ​14:00 – Zostaję zwolniony z pracy w przemyśle naftowym, ponieważ liberałowie ogłosili kolejną podwyżkę podatku węglowego, a rura nigdy nie zostanie zbudowana. ​15:00 – Mówię dzieciom, że muszą zrezygnować z hokeja, ponieważ czynsz i inflacja żywności wzrosły. ​16:30 – Sprawdzam czas oczekiwania w lokalnym szpitalu na migrenę wywołaną stresem. To 19 godzin. ​18:00 – Na kolację miska "Kraft Dinner" (bez mleka, tylko woda). ​20:00 – Piszę zły post na Reddicie o tym, jak przynajmniej Kanada ma darmową opiekę zdrowotną. ​21:30 – Aplikuję o MAID, ponieważ jestem przygnębiony. ​22:00 – Zasypiam przy dźwięku odśnieżarki sąsiada.