Zmiana już się dokonuje. W starym internecie mogłeś uruchomić coś półzepsutego, powoli to naprawiać i przetrwać. Na rynkach kapitałowych internetu ten czas szybko znika. Wysyłasz. To jest notowane. Zachęty zaczynają działać. Boty zauważają. Pojawiają się forki. Kapitał testuje każdy słaby punkt. Bo rynki to nie społeczności. To systemy antagonizujące kształtowane przez zachęty. I to zmienia sposób, w jaki infrastruktura musi być budowana. W tym środowisku „wystarczająco dobre na start” zazwyczaj oznacza kruchość pod presją. Zespoły, które wygrają, nie będą tymi, które dobrze się prezentują. Będą tymi, które przetrwają w warunkach rzeczywistych.