Cieszy serce to widzieć, ale spójrzmy prawdzie w oczy: to nie osiągnie absolutnie niczego. Będę na tyle odważny, aby powiedzieć, że demonstracje nic nie dają. Jak wielkie były protesty przeciwko wojnie w Iraku? Absolutnie ogromne. Ale nie były związane z niczym realnym. To demokracja, prawda? Więc mechanizm zmiany reżimu to nie wychodzenie na ulicę, to głosowanie. Udział w proteście pozwala na bezpieczne rozładowanie nagromadzonej energii.